Kumple Ignacego

Kumple Ignacego to naprawdę wyjątkowa ekipa! Co ich łączy? Przede wszystkim ogromna miłość do nauki, inteligencja, zapał, determinacja w dążeniu do celu. Mimo, iż na co dzień się nie znają, każdy z nich działa istne cuda w swojej dziedzinie. Dzięki nim nauka się rozwija, powstają nowe pożyteczne wynalazki. Tak jak kiedyś Ignacy skonstruował lampę naftową, tak w XXI wieku jego Kumple tworzą urządzenia, które służą innym ludziom i sprawiają, że nasze życie staje się łatwiejsze!

Do grona Kumpli Ignacego należą już Petros Psyllos i Olga Malinkiewicz.

Petros Psyllos to student Politechniki Białostockiej, a jednocześnie znany, doceniany, nagradzany w kraju i zagranicą, 22-letni wynalazca z Białegostoku. Jest twórcą mobilnego urządzanie, które ułatwia osobom niewidomym i słabowidzącym orientację w przestrzeni. MATIA jest małą skrzyneczką, która zawiera w sobie sztuczne oczy i uszy, wyczuwające to wszystko, co niewidomy ma przed sobą. Syrena ostrzega przed przeszkodami, a damski głos opisuje osoby, znajdujące się w oku kamery. Urządzenie jest niewielkie, więc bez problemu można je przypiąć do koszuli lub marynarki.

Jednak MATIA to nie jedyny wynalazek młodego naukowca. W swojej niedługiej karierze, stworzył między innymi rękawicę wspomagającą komunikację oraz wirtualną kredę, która pozwala pisać gestami w powietrzu. Obecnie pracuje nad nowym projektem. Cały czas jednak pozostaje skromnym chłopakiem, który, jak sam twierdzi, dopiero się uczy. Ciekawe czym nas jeszcze zaskoczy!

Olga Malinkiewicz jest współzałożycielką i dyrektorem technologicznym w firmie Saule Technologies. Ukończyła studia licencjackie na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Potem wyjechała do Barcelony a później do Walencji, żeby rozwijać swoją naukową pasję. Jej podbój świata wynalazków rozpoczął się, kiedy opracowała perowskitowskie ogniwa słoneczne. Brzmi skomplikowanie, prawda? Perowskity to minerały, które są świetnym pochłaniaczem światła. Są w stanie skumulować światło w bardzo cienkich warstwach. Wynalezione przez Olgę ogniwa mogą być używane w wielu dziedzinach, między innymi elektronice, budownictwie a nawet astronomii. Perowskity znajdą także zastosowanie w przedmiotach elektronicznych, takich jak smartfony. W Barcelonie zaprezentowano już pierwszy prototyp zasilacza do telefonów komórkowych, autorstwa Olgi.

Kamil Wroński – najmłodszy student w Polsce. Uzdolniony 10-latek, który ma za sobą pierwszy pomyślnie ukończony semestr na Politechnice Lubelskiej. Już w wieku 4 lat wziął udział w konkursie dla młodych konstruktorów, w którym stworzył robota z klocków Lego-Technic, zajmując tam pierwsze miejsce. Trzy lata później zbudował robota z funkcją programowania odległości. Młody naukowiec jest wybitnie uzdolniony nie tylko w przedmiotach ścisłych. Najbardziej jednak interesuje go mechatronika. Jego największym marzeniem pozostaje stworzenie teleportu, by mógł swobodnie teleportować się ze swojego pokoju do domu dziadka.

Jakub Biały, Marek Marciniak, Angelika Popiela, Mateusz Dokowicz i Kacper Janc – grupa studentów z Instytutu Geologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Nauka to ich pasja!

Działają aktywnie prowadząc warsztaty dla uczniów. Chcą zaszczepić w młodzieży zainteresowanie geologią i innymi działami nauki związanymi z budową Ziemi i procesami, które na niej zachodzą. Nienawidzą nudy. Organizują wyjazdy terenowe m. in. na wiertnię oraz międzynarodowe wyjazdy w miejsca związane z historią i aktywnością wydobywczą. W 2015 roku byli w Bóbrce w muzeum Ignacego przy okazji wizyty w Karpatach, w 2016 w Karpatach Rumuńskich. Jak sami twierdzą, naprawdę warto zwiedzić te miejsca!

Zdolni studenci biorą udział w największym i najbardziej prestiżowym konkursie z geologii naftowej Imperial Barrel Award 2017, w ramach którego analizują perspektywiczny basen naftowy pod kątem występowania węglowodorów. Wymaga to znajomości specjalistycznych programów i wiedzy geologicznej. Jednak najważniejszą rzeczą w ich zadaniu jest współpraca.

Dzięki szerokiej wiedzy, jaką posiadają, mogą naprawdę dużo osiągnąć. Trójka z nich, Angelika, Jakub i Mateusz, są ponadto ambasadorami IV edycji programu GeoTalent firmy PGNiG. To program, w którym mogli poszerzyć swoje umiejętności w obszarze poszukiwań, rozpoznania i wydobycia węglowodorów ze źródeł konwencjonalnych i niekonwencjonalnych. Brzmi to dość tajemniczo, jednak studenci zapewniają, że warto zagłębić się w sekrety, które kryje Ziemia.

Justyna Barys – jedna z najbardziej utalentowanych młodych naukowców na świecie. Justyna opracowuje wynalazki, które do niedawna oglądaliśmy tylko w filmach science-fiction. Jest absolwentką Wydziału Biotechnologii i Nauk o Żywności Politechniki Łódzkiej. Ma zaledwie 26 lat, pochodzi z Pabianic a teraz pracuje w Europejskiej Agencji Kosmicznej w Holandii. Uczestniczy w projekcie MELiSSA, którego głównym celem jest stworzenie samowystarczalnej bazy na Księżycu czy Marsie. Wyobrażacie to sobie? Justyna wraz z innymi naukowcami szuka sposobów odzyskiwania tlenu, wody i jedzenia z dwutlenku węgla, odpadów organicznych i minerałów. Technologie, nad którymi pracuje, mogłyby także pomóc w rozwiązywania wielu problemów na ziemi, takich jak recykling odpadów, dostarczanie wody, czy produkcja żywności w trudnych warunkach. System MELiSSA wzorowany jest na wodnym ekosystemie jeziora, w którym odpady są metabolicznie przetwarzanie przez algi i rośliny, które również produkują jedzenie, rewitalizują powietrze i oczyszczają wodę. Justyna Barys trafiła na prestiżową listę „Forbesa – 30 under 30 Europe 2017″ w kategorii przemysł, obok innych pięciu Polaków. Laureaci to najbardziej odważni, innowacyjni i przedsiębiorczy przedstawiciele młodego pokolenia.

Członkowie Studenckiego Koła Astronautycznego z Politechniki Warszawskiej, to grupa prawdziwych pasjonatów kosmosu, którzy pracują nad projektem małego satelity PW-Sat2. Wyniesienie nowego satelity, ze specjalnym rozkładanym żaglem o powierzchni 4m2, na orbitę planowane jest już pod koniec 2017 roku. Po co satelicie żagiel?

Głównym celem misji satelity jest przetestowanie innowacyjnego systemu deorbitacji, czyli spalania przy wejściu w atmosferę Ziemi. Studenci zaprojektowali rozkładany żagiel, którego otwarcie na orbicie ma być zarejestrowane przez dwie kamery. Rozłożony, kwadratowy żagiel zadziała jak spadochron, a zwiększony opór aerodynamiczny spowoduje obniżenie orbity. W konsekwencji nastąpi spalenie satelity w atmosferze wielokrotnie szybciej, niż w przypadku braku takiego urządzenia. System taki jak ten mógłby w przyszłości być wykorzystywany na innych satelitach, by po zakończeniu swoich misji mogły zwolnić cenne miejsce na orbicie. Ponadto na pokładzie znajdą się inne wynalazki zaprojektowane przez studentów: czujnik Słońca pozwalający określić orientację satelity w przestrzeni, rozkładane panele słoneczne ze specjalnie zaprojektowanymi zawiasami oraz autorski system zasilania.

W projekcie aktualnie bierze udział ponad 35 studentów z różnych wydziałów Politechniki Warszawskiej, a zespół wspierany jest przez firmy z całej Polski oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Superszybki pojazd, osiągający nawet do 1000 km/h, pozwalający na swobodne przemieszczanie się po Europie? Dwa zespoły naukowców, które dołączyły do Kumpli Ignacego już nad tym pracują! Zespół studentów HypED z University of Edinburgh w Szkocji oraz Hyper Poland, reprezentujący Politechnikę Warszawską zakwalifikowały się do finału konkursu SpaceX na budowę prototypu pojazu w skali 1:1, który odbędzie się w sierpniu w Kalifornii i do półfinału konkursu Hyperloop One Global Challenge, którego kolejny etap odbędzie się w czerwcu w Amsterdamie. Hyperloop, bo tak ma nazywać się nowy środek transportu, ma na celu znacznie skrócić czas podróżowania. Jak twierdzi Krzysztof Tabiszewski, przedstawiciel Hyper Poland: „Najważniejszą wartością, jaką może zapewnić Hyperloop, jest oddanie ludziom tego, czego tak bardzo nam dziś brakuje – czasu.” Jeżeli uda się zrealizować projekt – droga z Zakopanego do Gdańska zajmie zaledwie niecałą godzinę!

Zespół ze Szkocji stworzył już prototyp, który zostanie przetestowany na torze w Stanach Zjednoczonych. Twórcy planują rozwinąć jego prędkość początkowo do 490 km/h. Pracują także nad budową sieci transportowych. Zaproponowana przez nich trasa miałaby łączyć Edynburg z Londynem. Zespół z Polski zakłada z kolei przygotowanie trasy między Warszawą a Wrocławiem. Pojazd miałby się poruszać bez kontaktu z podłożem, wykorzystując lewitację, opierającą się na prawach fizyki.